Serwis www.piszewiersze.pl używa plików Cookies w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie. Więcej informacji znajduje się w Regulaminie. Zamknij

Rejestracja konta

Login
E-mail
Hasło
Powtóz hasło

Ostatnio dodane wiersze

no właśnie..2023-01-28 13:22
...2023-01-28 11:53
...2023-01-28 10:26
Piękna dama 512023-01-28 09:35
Dwa słowa 2023-01-28 09:15
...2023-01-27 20:54
PEŁNE ZAUFANIE2023-01-27 19:28
Kołnierzyk2023-01-27 19:27
...2023-01-27 11:52
Letni poranek .2023-01-27 11:03
Przestań choć n...2023-01-27 10:33
Milczenie2023-01-27 05:02
Podróż2023-01-26 23:44
z pychy sumienia2023-01-26 23:34
CO NAS UPODABNIA?2023-01-26 21:25

więcej

Ostatnio dodane opowiadania

Ludzie nie znikają (al...2023-01-23 18:13
Prawdziwa historia z ż...2023-01-23 18:04
Prawdziwa historia z ż...2023-01-23 17:48
Prawdziwa historia z ż...2023-01-23 12:01
O tym jak pan Henryk u...2023-01-11 12:33

więcej

Najlepsze w tym miesiącu

Jestem kotem2023-01-05 00:37:53107
O samotności2023-01-14 13:34:24100
Plan2023-01-12 19:20:2780
Nie mogę zapomn...2023-01-08 16:11:4680
Wystarczy całus...2023-01-24 23:55:4980
Miłośnie 132023-01-24 09:01:0180
Roślinnie 22023-01-10 16:00:0480
Szara niedziela2023-01-15 16:49:1180
Lek2023-01-08 15:16:1080
KU ŻYCIU2023-01-06 18:02:2470

więcej

NALOT

Spacer z psem wydawał się najzwyklejszym ale warkot samolotu sprawił, że ja i moja sunia zastygłyśmy wznosząc głowy w górę tam skąd dobiegał dźwięk. Odgłos brzmiał złowrogo więc przyspieszyłam kroku i dobiegłam do bloku. Kątem oka dostrzegłam innych ludzi szukających w popłochu schronienia. Nim wjechałam na piętro usłyszałam świst i wybuch dość blisko mojego domu. Zmieniłam zdanie i czym prędzej znalazłam się w piwnicy gdzie sąsiedzi zajęli już miejsca. Przez okienko przerażona patrzyłam jak białe pociski trafiają w dom naprzeciwko i odłamki cegieł oraz szkło lecą wprost na nas... Wywieszone obrazy w oknach przedstawiające świętych kołysały się w rytm uderzeń. Zdziwiło mnie jak spokojnie przyjęła zdarzenia sąsiadka, która układała weki na półkach. Na moje pytające spojrzenie rzuciła z uśmiechem
- Może ogóreczka?

Na podstawie snu z 14/15.09.22

Data dodania2022-11-06 12:14
KategoriaRóżne
AutorZOLEANDER

O autorze Wszystkie opowiadania

Komentarze

(Komentarze mogą dodawać jedynie zalogowani użytkownicy)

Cześć. Moim zdaniem opis rzeczywiście oddaje grozę i tragizm sytuacji, lecz ja bym widział w tym coś więcej. Troszkę króciutkie, no i ten ogórek ...ech... troszkę tu nie pasuje, choć z drugiej strony zaciekawiła mnie postać spokojnej sąsiadki, która w obliczu śmierci jak gdyby nigdy nic układa weki. Rozumiem też oczywiście, że to na podstawie snu. Pozdrawiam :)
Data dodania: 2022-12-22 18:10
1 z 1
Portal z poezją Pisze wiersze